Brazylia na MŚ 2026 — Czy Seleção Odzyska Koronę Mistrzostw Świata?

Dwadzieścia cztery lata — tyle czeka Brazylia na szóste mistrzostwo świata. Od Jokohaamy 2002 i finałowego gwizdka, po którym Ronaldo podniósł puchar, Seleção przeszła przez serie rozczarowań: upokorzenie 1:7 z Niemcami na własnym podwórku w 2014, odpadnięcie w ćwierćfinale w Rosji 2018, a potem karne z Chorwacją w Katarze 2022, gdy Neymar płakał na murawie Al Rayyan Stadium. Brazylia na MŚ 2026 to historia narodu piłkarskiego, który desperacko szuka powrotu na szczyt — z nowym pokoleniem gwiazd, nowym trenerem i w turnieju rozgrywanym częściowo w kraju, który futbolem żyje na co dzień. Śledzę kursy na Brazylię od momentu ogłoszenia formatu 48 drużyn i widzę drużynę, którą bukmacherzy wyceniają na 7.00-8.50 — niżej niż Argentynę czy Francję, ale wyżej niż większość europejskich potęg. Czy ta wycena odpowiada rzeczywistemu potencjałowi? Po dziewięciu latach analizy piłkarskiej i bukmacherskiej uważam, że Brazylia to drużyna z największym rozstrzałem między sufitem a podłogą — może wygrać turniej i może odpaść w ćwierćfinale, a prawdopodobieństwo obu scenariuszy jest niepokojąco zbliżone.
Ładowanie...
- Trudna droga przez eliminacje CONMEBOL — Brazylia, która musiała się uczyć wygrywać od nowa
- Vinícius Junior, Rodrygo, Endrick — konstelacja talentów, której brakuje dyrygenta
- Nowy trener, nowa taktyka — reset po Katarze wreszcie przynosi efekty
- Grupa C — Brazylia, Maroko, Szkocja, Haiti
- Droga do szóstej gwiazdki — historia mundialowa Brazylii jako kontekst zakładowy
- Kursy i wartość zakładu na Brazylię — szósta gwiazdka czy kolejne rozczarowanie
Trudna droga przez eliminacje CONMEBOL — Brazylia, która musiała się uczyć wygrywać od nowa
W połowie cyklu eliminacyjnego Brazylia zajmowała szóste miejsce w tabeli CONMEBOL. Szóste. Drużyna z pięcioma gwiazdkami na koszulce, z kadrą pełną zawodników z Realu Madryt, Barcelony i Premier League, przegrywała mecze z Kolumbią, Urugwajem i Argentyną bez oddania walczącego strzału na bramkę. Kryzys miał konkretną przyczynę: brak koncepcji taktycznej, chaos w doborze kadry i trenerska karuzela, która po odejściu Tite w 2022 przyniosła trzy zmiany na stanowisku selekcjonera w ciągu dwóch lat. Media w São Paulo pisały o „najgorszej Brazylii w historii” — co w kraju, który traktuje piłkę nożną jako religię narodową, jest oskarżeniem porównywalnym z herezją.
Punktem zwrotnym była nominacja nowego szkoleniowca, który od pierwszego meczu wprowadził czytelny system: pressing w wysokim bloku oparty na młodych skrzydłowych, jasne role w środku pola i odwaga w budowaniu gry od bramkarza. W ostatnich ośmiu kolejkach eliminacji Brazylia zdobyła 20 punktów — najlepszy wynik w tym okresie wśród wszystkich drużyn CONMEBOL, wyprzedzając nawet Argentynę (16 punktów). Finałowy bilans: trzecie miejsce, 33 punkty w 18 meczach, 10 zwycięstw, 3 remisy, 5 porażek. Bilans bramkowy 28:18 — gorszy niż argentyński, ale wystarczający do komfortowego awansu.
Pięć porażek to dużo jak na Brazylię, ale kontekst jest istotny. Trzy z nich padły w pierwszych ośmiu kolejkach, gdy drużyna funkcjonowała w próżni taktycznej. Pod nowym trenerem Brazylia przegrała tylko dwa mecze — z Argentyną 0:1 w Buenos Aires (gol Alvareza z rzutu karnego) i z Urugwajem 1:2 w Montevideo po bramce w doliczonym czasie. Statystyki strzeleckie w drugiej fazie eliminacji — 19 bramek w 8 meczach — pokazują drużynę, która odzyskała zdolność ofensywną. Vinícius Junior zdobył 6 bramek w eliminacjach, Rodrygo Goes 4, a Endrick 3 — mimo że miał zaledwie 19 lat i grał głównie jako zmiennik.
Z perspektywy analitycznej najbardziej obiecujący jest progres defensywny. W ostatnich 10 meczach eliminacyjnych Brazylia straciła 8 bramek — statystyka zbliżona do argentyńskiej w analogicznym okresie. Marquinhos na pozycji centralnego obrońcy odzyskał formę z najlepszych lat w PSG, a system pressingu zmniejszył liczbę strzałów rywali na bramkę Alissona z 5,2 do 3,1 na mecz. Ten trend jest kluczowy przy ocenie szans turniejowych — na mundialach wygrywa się dzięki obronie, nie atakowi.
Warto też podkreślić, jak zmieniła się mentalność meczowa. Brazylia w pierwszej połowie eliminacji gubiła punkty w końcówkach — 4 z 5 porażek nastąpiły po prowadzeniu lub remisie do 70. minuty. Pod nowym trenerem drużyna nauczyła się zarządzać wynikiem: w 8 ostatnich meczach, prowadząc po pierwszej połowie, wygrywała 7 razy i remisowała raz. Ta zmiana sugeruje dojrzałość taktyczną, której brakowało wcześniej, i jest jednym z głównych powodów, dla których bukmacherzy podnieśli Brazylię w rankingach po zakończeniu eliminacji.
Vinícius Junior, Rodrygo, Endrick — konstelacja talentów, której brakuje dyrygenta
Siedem miesięcy przed mundialem Vinícius Junior zdobył Złotą Piłkę 2025 — pierwszy Brazylijczyk uhonorowany tą nagrodą od czasów Kaká w 2007. W sezonie 2025/26 w Realu Madryt strzelił 28 bramek i zaliczył 14 asyst we wszystkich rozgrywkach, potwierdzając pozycję jednego z dwóch-trzech najlepszych piłkarzy na świecie. Ma 25 lat, jest w fizycznym szczycie i przynosi do kadry pewność siebie gracza, który dominuje w Lidze Mistrzów. Jego drybling, przyspieszenie na krótkim dystansie i umiejętność kreowania sytuacji z niczego to atuty, które na mundialu mogą rozstrzygać mecze o wszystko.
Problem Viníciusa polega na tym, że w kadrze Brazylii nie ma Kroosa, Modrica czy Bellinghama, którzy w Realu dostarczają mu piłki w optymalnych pozycjach. W eliminacjach CONMEBOL Vinícius otrzymywał średnio 4,3 podania na trzecią tercję za mecz — o 40% mniej niż w La Liga. Ta różnica w jakości serwisu jest kluczowa i stanowi główne wyzwanie taktyczne dla selekcjonera: jak zbudować system, który maksymalizuje wpływ Viníciusa bez zaplecza Realu Madryt. Rozwiązaniem, które sprawdziło się w końcówce eliminacji, jest ustawianie Viníciusa szerzej — bliżej linii bocznej, skąd ma więcej miejsca na drybling 1v1 i nie jest uzależniony od podań prostopadłych przez środek. Przy tym ustawieniu jego skuteczność ofensywna wzrosła o 25% mierzona akcjami kończącymi się strzałem.
Rodrygo Goes to drugi filar ofensywy — wychowanek Santosa, który w Realu Madryt gra zarówno na prawym skrzydle, jak i jako fałszywa dziewiątka. Jego wszechstronność pozycyjna daje trenerowi elastyczność taktyczną. W kadrze Rodrygo jest bardziej efektywny statystycznie niż w klubie: 4 bramki i 5 asyst w eliminacjach przy średnio 68 minutach na boisku. Potrafi grać głębiej niż Vinícius, łączyć linię pomocy z atakiem i oddawać precyzyjne strzały z dystansu.
Endrick to nazwisko, które elektryzuje brazylijskich kibiców. W wieku 19 lat ma już 15 meczów w kadrze i 3 bramki w eliminacjach CONMEBOL. W Realu Madryt dostaje coraz więcej minut i zdobywa bramki w Lidze Mistrzów — jego debiutancki gol w meczu z Betisem, strzelony trzy minuty po wejściu na boisko, przeszedł do historii jako najszybszy gol debiutanta w historii klubu. Na mundialu Endrick prawdopodobnie będzie superzmiennika: zawodnikiem wchodzącym na drugą połowę z energią, która potrafi zmienić losy meczu. Jego profil fizyczny — 181 cm, masywna budowa ciała, eksplozywne przyspieszenie — przypomina młodego Ronaldo Nazario, co w Brazylii nie jest porównaniem rzucanym lekko.
Raphinha z Barcelony to czwarty element ofensywnej układanki. Brazylijczyk z hiszpańskim paszportem ma 29 lat i jest na szczycie formy — 15 bramek i 11 asyst w La Liga w sezonie 2025/26. Jego prawe skrzydło z Viníciusem po lewej stronie daje Brazylii parę skrzydłowych, która pod względem szybkości i dryblingów nie ma sobie równych na turnieju. Problem pojawia się, gdy obaj są na boisku jednocześnie — drużyna traci równowagę defensywną na bokach, bo ani Vinícius, ani Raphinha nie są znani z zaangażowania w odzyskiwanie piłki.
Środek pola to sektor, który budzi najwięcej dyskusji. Bruno Guimarães z Newcastle to naturalny numer 6 — destruktor z umiejętnością progresywnego podania. Jego 3,4 przechwytów na mecz w Premier League czyni go jednym z najskuteczniejszych defensywnych pomocników w Europie. Obok niego walczą o miejsce Lucas Paqueta (West Ham), Gerson (Flamengo) i João Gomes (Wolverhampton). Paqueta przynosi kreatywność i zdolność do przejmowania piłki w wysokim pressingu, ale jego forma w West Hamie bywa nierówna. Gerson to opcja bardziej konserwatywna — solidny dyspozytor, który nie popełnia błędów, ale też nie tworzy momentów magii. Żaden z nich nie jest rozgrywającym klasy Casemiro z jego najlepszych lat czy Fernandinho z ery Guardioli. Ta luka w środku — brak prawdziwego architekta gry — jest słabością, która odróżnia Brazylię od Argentyny (Enzo Fernandez, De Paul, Mac Allister) czy Hiszpanii (Pedri, Gavi, Rodri).
Linia obrony opiera się na doświadczeniu Marquinhosa (32 lata, ale wciąż na najwyższym poziomie w PSG) i dynamice Gabriela Magalhãesa z Arsenalu. Ta para centralnych obrońców łączy doświadczenie z fizycznością — Marquinhos czyta grę jak nikt inny w Ameryce Południowej, a Gabriel dominuje w powietrzu z 73% wygranych pojedynków główkowych w Premier League. Prawy obrońca to Danilo lub młodszy Vanderson — obie opcje solidne, choć nie spektakularne. Na lewej stronie Guilherme Arana z Atletico Mineiro walczy o miejsce z Alexem Telles, co daje trenerowi elastyczność taktyczną. Alisson Becker w bramce to gwarancja na poziomie światowej klasy: jego wskaźnik obroniony strzałów (post-shot xG minus bramki stracone) plasuje go w czołowej trójce bramkarzy na świecie od trzech sezonów z rzędu. Na mundialu bramkarz klasy Alissona jest wart sam w sobie 2-3 punkty w fazie grupowej — jego umiejętność obrony w sytuacjach jeden na jeden eliminuje błędy defensorów, które inaczej kończyłyby się bramkami.
Nowy trener, nowa taktyka — reset po Katarze wreszcie przynosi efekty
Każdy, kto śledził Brazylię w Katarze, pamięta drużynę, która tańczyła po golach, ale nie miała planu B, gdy Chorwacja zamknęła środek pola i zmusiła Seleção do bezproduktywnego posiadania. Chorowacki mur zbudowany przez Brozovicia, Kovacicia i Modrica trzymał przez 90 minut — a potem przez kolejne 30 minut dogrywki, zanim zdecydowały rzuty karne. Lekcja z tamtego turnieju była bolesna, ale jasna: sam talent nie wystarczy na mundialu. Potrzebna jest struktura taktyczna, która przetrwa zderzenie z dobrze zorganizowanym rywalem. W 2026 roku Brazylia zdaje ten egzamin po raz kolejny — z nową koncepcją, ale z tą samą presją wyniku.
Nowy selekcjoner wprowadził system 4-2-3-1 z intensywnym pressingiem i szybkim przejściem z obrony do ataku. Kluczowa zmiana w porównaniu z erą Tite: Brazylia nie gra już „jogo bonito” dla samego piękna — gra pragmatycznie, z naciskiem na kontrataki i wykorzystanie szybkości skrzydłowych. Vinícius i Rodrygo na skrzydłach z licencją na drybling 1v1, Bruno Guimarães jako kotwica defensywna, a napastnik (Endrick lub Raphinha) jako punkt zaczepienia w pressingu. W eliminacjach ta formuła przyniosła 20 punktów w 8 meczach — wynik, który mówi sam za siebie.
Stałe fragmenty gry zostały gruntownie przebudowane. Brazylia tradycyjnie miała problem z obroną przy rzutach rożnych — w Katarze straciła 2 bramki ze stałych fragmentów w 5 meczach. Nowy sztab wprowadził system strefowej obrony z elementami krycia osobistego na głównych zagrożeniach, co zmniejszyło liczbę bramek straconych ze stałych fragmentów do 1 w ostatnich 10 meczach. Z drugiej strony ofensywna efektywność stałych fragmentów poprawiła się dzięki obecności Marquinhosa i Gabriela Magalhãesa — obaj mierzą powyżej 186 cm i są agresywni w powietrzu.
Największa zmiana taktyczna dotyczy fazy bez piłki. Brazylia pod poprzednimi trenerami traciła kształt defensywny natychmiast po utracie posiadania — zawodnicy wracali wolno, pressing był chaotyczny, a przestrzenie między liniami rosły do nieakceptowalnych rozmiarów. Nowy system zakłada natychmiastowy pressing w strefie straty (gegenpressing) przez 6 sekund, a jeśli piłka nie zostanie odzyskana — szybkie cofnięcie do kompaktowego bloku 4-4-2. Ta dyscyplina zmniejszyła liczbę kontrataków rywali o 35% w porównaniu z pierwszą połową eliminacji. Na mundialu, gdzie drużyny takie jak Maroko, Japonia czy Chorwacja specjalizują się w szybkich przejściach, ta zmiana może okazać się kluczowa.
Grupa C — Brazylia, Maroko, Szkocja, Haiti
Grupa C to konfiguracja, która na pierwszy rzut oka faworyzuje Brazylię, ale kryje w sobie jedno poważne zagrożenie: Maroko. Czwarta drużyna mundialu w Katarze, która pokonała Belgię, Hiszpanię i Portugalię — to nie jest rywal, którego można zlekceważyć. Marokańczycy pod wodzą Walida Regraguiego grają kompaktową obronę z błyskawicznymi kontratakami — styl, który sprawia Brazylii największe problemy. Achraf Hakimi z PSG jako prawy wahadłowy potrafi przejść z obrony do kontrataku w trzy sekundy, a Youssef En-Nesyri (31 bramek w sezonie 2025/26 w Fenerbahce) jest bezlitosny w wykończeniu. Maroko to drużyna zbudowana na fizyczności, dyscyplinie i odporności mentalnej — trzy cechy, które Brazylia historycznie miała problem z przełamywaniem.
Mecz Brazylia-Maroko to potencjalnie najciekawsze starcie fazy grupowej w całym turnieju i mecz, który sam w sobie zasługuje na osobną analizę zakładową. Obie drużyny mają realne ambicje wyjścia z grupy z pierwszego miejsca, co oznacza, że ich bezpośrednie starcie może zdecydować o kolejności i losowaniu w fazie pucharowej. Kurs na remis w tym meczu (około 3.40-3.60) jest jednym z bardziej interesujących zakładów w fazie grupowej — Maroko potrafi neutralizować ofensywne potęgi (Belgia 0:2, Hiszpania 0:0 w grupie z Kataru), a Brazylia z nowym trenerem nie dominuje przeciwko drużynom grającym niski blok.
Szkocja to solidna europejska drużyna bez mundialowego doświadczenia na tym poziomie (ostatni występ na MŚ — 1998). Steve Clarke zbudował defensywny zespół oparty na dyscyplinie i stałych fragmentach, ale jakość indywidualna Szkotów jest o dwie klasy niższa niż brazylijska. Andy Robertson z Liverpoolu to jedyny zawodnik na poziomie absolutnej światowej czołówki. Mecz Brazylia-Szkocja to sytuacja, w której spodziewam się dominacji Seleção: Szkoci będą bronić niskim blokiem, a Brazylia będzie atakować pozycyjnie z przewagą indywidualną na skrzydłach. Over 2.5 bramek w tym meczu po kursie 1.50-1.60 to solidna propozycja.
Haiti debiutuje na mistrzostwach świata i realistycznie walczy o honorowe bramki, nie o awans. Karaibska drużyna ma najmniejszy budżet federacyjny w turnieju i żaden zawodnik kadry nie gra w czołowej europejskiej lidze. Dla Brazylii to mecz, który powinien zakończyć się wynikiem 4:0 lub wyższym — Scaloni prawdopodobnie da minuty rezerwowym, co pozwoli podstawowej jedenastce odpocząć przed fazą pucharową. Zakład „Brazylia wygra połowę i mecz” po kursie 1.25-1.30 nie oferuje wartości, ale „Brazylia zdobędzie 4+ bramek” po kursie 1.70-1.85 już wygląda interesująco.
Dla polskich obstawiających kluczowa informacja: mecze Grupy C rozgrywane będą w Atlancie (Mercedes-Benz Stadium) i Filadelfii (Lincoln Financial Field). Godziny polskiego czasu — większość meczów startuje między 18:00 a 21:00 CEST w fazie grupowej, co jest stosunkowo wygodne do oglądania i obstawiania live. Mecz Brazylia-Maroko prawdopodobnie zostanie wyznaczony na godzinę wieczorną czasu ET, co oznacza transmisję po północy polskiego czasu — do tego meczu warto ustawić budzik.
Droga do szóstej gwiazdki — historia mundialowa Brazylii jako kontekst zakładowy
Brazylia to jedyna drużyna, która wygrała mistrzostwa świata pięciokrotnie — i jedyna, która uczestniczyła w każdej edycji turnieju od 1930 roku. Te fakty tworzą narrację ciągłości i oczekiwań, ale statystyka ostatnich dwudziestu lat opowiada inną historię. Od 2006 roku Brazylia nie wygrała ani jednego meczu w fazie pucharowej w regulaminowym czasie gry na mistrzostwach świata — dwie wygrane po karnych (Chile 2014, wówczas przegrana z Niemcami) i eliminacje w ćwierćfinałach lub wcześniej w pozostałych turniejach.
Ta statystyka jest alarmująca i sugeruje problem systemowy, nie jednostkowy. Brazylia od dwóch dekad produkuje światowej klasy talenty ofensywne (Neymar, Vinícius, Rodrygo), ale nie potrafi zbudować drużyny turniejowej zdolnej do wygrywania meczów o wszystko. Dlaczego? Analizuję trzy czynniki: brak stabilności trenerskiej (cztery zmiany selekcjonera od 2016), presja oczekiwań, która paraliżuje zawodników w kluczowych momentach, oraz strukturalna słabość środka pola — od odejścia Casemiro i Fernandinho Brazylia nie znalazła pomocników defensywnych na tym samym poziomie. Jest też czwarty, mniej oczywisty czynnik: Brazylia jako jedyna potęga futbolowa nie ma krajowej ligi na poziomie Premier League czy La Liga. Zawodnicy rozrzuceni po całej Europie spotykają się w kadrze tylko na kilka dni przed meczami — budowanie automatyzmów zajmuje latami, a ciągłe zmiany trenerów resetowały ten proces za każdym razem.
Rok 2026 ma szansę przerwać tę passę, bo po raz pierwszy od Kataru 2002 Brazylia ma selekcjonera z czytelną wizją i czas na jej wdrożenie. Vinícius Junior jako lider drużyny przynosi mentalność zwycięzcy z Ligi Mistrzów — jego doświadczenie w wygrywaniu finałów może okazać się decydujące w meczach o wszystko. Historia uczy też, że Brazylia na mundialach rozgrywanych w Ameryce Północnej radzi sobie wyśmienicie: na MŚ 1994 w Stanach Zjednoczonych Seleção zdobyła czwarty tytuł po finale z Włochami. Klimat, strefy czasowe i energia brazylijskiej diaspory w USA — te czynniki mogą ponownie zagrać na korzyść drużyny. W samym Nowym Jorku mieszka ponad 300 tysięcy Brazylijczyków, a w rejonie Miami — kolejne 200 tysięcy. Atmosfera na meczach Brazylii będzie quasi-domowa.
Kursy i wartość zakładu na Brazylię — szósta gwiazdka czy kolejne rozczarowanie
Kursy na zwycięstwo Brazylii na MŚ 2026 wynoszą 7.00-8.50 u polskich licencjonowanych bukmacherów. To implikowane prawdopodobieństwo 12-14%, co moim zdaniem jest zbliżone do realnych szans, ale z lekkim przeszacowaniem — daję Brazylii 10-12% szans na tytuł w moim modelu. Powód: wspomniana słabość środka pola i brak dowodów na zdolność wygrywania meczów pucharowych pod presją.
Bardziej interesujące są rynki poboczne. Kurs na Brazylię w półfinale (około 2.20-2.40) oferuje umiarkowaną wartość — szacuję prawdopodobieństwo na 40-45%, co przy kursie 2.30 daje lekką przewagę nad rynkiem. Vinícius Junior na króla strzelców (kurs 10.00-12.00) to propozycja z potencjałem: jeśli Brazylia dojdzie do półfinału, Vinícius zagra 5-6 meczów i przy swoim xG per 90 minut (0,58 w eliminacjach) ma realne szanse na 4-5 bramek. Dodatkowym atutem jest to, że Vinícius egzekwuje rzuty karne w kadrze od 2024 roku — przy średnio 0,3 rzutu karnego na mecz na mundialach, to dodatkowa bramka co trzy-cztery spotkania.
Zakłady grupowe: Brazylia wygrywa Grupę C po kursie 1.55-1.65 — wartość marginalna, ale solidna podstawa do akumulatorów. Bardziej interesujący jest zakład „Brazylia i Maroko awansują z grupy” — kurs około 1.90 — co jest moim bazowym scenariuszem dla tej grupy z prawdopodobieństwem powyżej 55%. Na rynku „nie awansuje z grupy” warto też rozważyć Szkocję jako trzecią drużynę po kursie 1.40 — ale tu wartość jest znikoma. Ogólnie Grupa C jest bardziej interesująca w zakładach na konkretne wyniki meczów niż na rynkach outright.
Brazylia na Mistrzostwach Świata 2026 to drużyna w przebudowie, która ma talent ofensywny na poziomie absolutnej światowej czołówki, ale ze strukturalnymi lukami w środku pola i brakiem turniejowej stabilności od dwóch dekad. Vinícius Junior, Rodrygo, Raphinha i Endrick tworzą atak zdolny do rozmontowania każdej obrony na planecie — pytanie brzmi, czy Bruno Guimarães i reszta pomocy dostarczą im fundamenty potrzebne do siedmiu wygranych meczów w drodze do finału na MetLife Stadium.
Dla obstawiających Brazylia to klasyczny „high risk, high reward” — kurs 7.00-8.50 na tytuł jest atrakcyjny wizualnie, ale ryzyko rozczarowania w fazie pucharowej jest historycznie udokumentowane. Rozsądniejsza strategia to rynki poboczne: półfinał po kursie 2.20-2.40, Vinícius jako strzelec turnieju po 10.00-12.00, i over bramek w fazie grupowej przeciwko Szkocji i Haiti. Kto wierzy w brazylijski comeback, powinien rozłożyć stawkę między te trzy rynki zamiast stawiać wszystko na outright. Pełną analizę rywali Seleção znajdziesz w przeglądzie wszystkich 48 drużyn turnieju.
Czy Neymar zagra na Mistrzostwach Świata 2026?
Na kwiecień 2026 roku Neymar nie jest w kadrze Brazylii na MŚ 2026. Po serii kontuzji i przejściu do Al-Hilal w Arabii Saudyjskiej, Neymar nie wrócił do formy pozwalającej na grę na najwyższym poziomie. Selekcjoner postawił na młodsze pokolenie z Viníciusem Juniorem, Rodrygo i Endrickiem jako filarami ataku.
W jakiej grupie gra Brazylia na MŚ 2026?
Brazylia gra w Grupie C razem z Marokiem, Szkocją i Haiti. Mecze grupowe rozgrywane będą w Atlancie i Filadelfii. Kluczowym starciem jest mecz Brazylia-Maroko, który może zdecydować o pierwszym miejscu w grupie i korzystniejszym losowaniu w fazie pucharowej.
Opracowane przez redakcję „Msfootballpl”.
